Kochane Czytelniczki! Podziękowania dla Was, z okazji pierwszych urodzin Metanoi ;)
piątek, 15 sierpnia 2014
Rozdział 41
41. Pisane
przy bardzo złej fazie. Moje pseudotragiczne rozdziały zbiegły się w czasie z
tragicznymi wydarzeniami w świecie realnym, bo, jak pewnie wiecie, sytuacja na
świecie obecnie też wymyka się spod kontroli. Różne przemyślenia pchnęły mnie
do napisania tego rozdziału w ten sposób i uważam, że to jeden z tych
nielicznych, w który udało mi się przelać siebie.
W
poniedziałek wyjeżdżam z chłopakiem i przyjaciółmi nad jezioro do Pszczewa
(koło Poznania), gdyby tak się stało, że którąś z Was tam spotkam, dajcie znać
;)
I na koniec –
Dziewczyny, nie kłóćmy się, nie złośćmy się. Czytam wszystkie komentarze i
jestem wdzięczna, że są w nich różne dyskusje, ale nie traćmy nerwów. Keep calm
and read Metanoia ;)
sobota, 26 lipca 2014
Rozdział 40
40. No to jesteśmy! Ja i rozdział. Tak, jak obiecałam,
koniec z rozdziałami wprowadzającymi, wreszcie się coś dzieje. Szkoda mi mojej
Hermiony. Severusa zresztą też. Czytając tak sobie ten rozdział, stwierdziłam,
że jestem podła. Ale to wszystko wina tego, że kocham komplikować im życie :p
Może jakoś to zrekompensuję?
Sprawa następna jest taka, że jestem w szoku – Jason ma więcej
fanek niż się spodziewałam. Kto czytał Uczucie, ten wie, że jest on wzorowany
na moim przyjacielu. Chyba muszę mu powiedzieć, jakie miałby powodzenie u
kobiet, gdyby był czarodziejem :p
Mam nadzieję, że wszystkie fanki obejrzały nadawany w piątek
w TV Zakon Feniksa? ;)
sobota, 5 lipca 2014
Rozdział 39
39. Przyspieszamy z akcją. To ostatni rozdział "wstępu", potem rozkręcamy naszych bohaterów. Przyszedł czas na rozdziały, które chciałam napisać od dawna i, mam nadzieję, które Wy chcecie przeczytać ;)
Kilka spraw organizacyjnych - jeśli chodzi o ostatnią akcję z "hejterami" na blogu... Hejterów nie było ;) Myślę, że ten jeden komentarz był uzasadniony i że jego Autorka nie poczuła się urażona bardziej. postaram się nie robić już tak długich przerw, a Wam dziękuję za wsparcie. Czytam też wszystkie Wasze komentarze, nie tylko z tego bloga i wierzcie mi, serce rośnie! Aż chce się pisać, dla takich Czytelniczek i Czytelników ;)
Korzystając jeszcze z okazji - mam nadzieję, że na każdym świadectwie jest czerwony pasek, a w każdym indeksie same piątki i teraz mogę Wam życzyć udanych, słonecznych, zwariowanych i magicznych wakacji! Bawcie się dobrze i bezpiecznie! :)
Kilka spraw organizacyjnych - jeśli chodzi o ostatnią akcję z "hejterami" na blogu... Hejterów nie było ;) Myślę, że ten jeden komentarz był uzasadniony i że jego Autorka nie poczuła się urażona bardziej. postaram się nie robić już tak długich przerw, a Wam dziękuję za wsparcie. Czytam też wszystkie Wasze komentarze, nie tylko z tego bloga i wierzcie mi, serce rośnie! Aż chce się pisać, dla takich Czytelniczek i Czytelników ;)
Korzystając jeszcze z okazji - mam nadzieję, że na każdym świadectwie jest czerwony pasek, a w każdym indeksie same piątki i teraz mogę Wam życzyć udanych, słonecznych, zwariowanych i magicznych wakacji! Bawcie się dobrze i bezpiecznie! :)
piątek, 20 czerwca 2014
Rozdział 38
38. Wreszcie! Jest po strasznej przerwie, pisany z katarem,
kaszlem i gorączką, swego rodzaju wstęp do dalszych wydarzeń. Całkiem fajnych,
moim zdaniem. Kolejny pojawi się szybciej, bo ze szkołą koniec, a poza tym po raz
wtóry zaczęłam czytać potterowską sagę :)
Muszę jeszcze koniecznie podziękować Wam za cierpliwość i
wyrozumiałość. Oraz odnieść się do komentarza, w którym zarzucono mi „olewanie
czytelniczek”. Wbrew temu, jak to wygląda, naprawdę nigdy nie lekceważyłam, nie
lekceważę i nie będę lekceważyć osób poświęcających swój czas na czytanie tego
bloga. Miałam teraz ciężki okres, zero czasu, ale zawsze starałam się tu
zaglądać, choć na chwilę. Wszystkich urażonych przepraszam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)