sobota, 26 lipca 2014

Rozdział 40



40. No to jesteśmy! Ja i rozdział. Tak, jak obiecałam, koniec z rozdziałami wprowadzającymi, wreszcie się coś dzieje. Szkoda mi mojej Hermiony. Severusa zresztą też. Czytając tak sobie ten rozdział, stwierdziłam, że jestem podła. Ale to wszystko wina tego, że kocham komplikować im życie :p Może jakoś to zrekompensuję?
Sprawa następna jest taka, że jestem w szoku – Jason ma więcej fanek niż się spodziewałam. Kto czytał Uczucie, ten wie, że jest on wzorowany na moim przyjacielu. Chyba muszę mu powiedzieć, jakie miałby powodzenie u kobiet, gdyby był czarodziejem :p
Mam nadzieję, że wszystkie fanki obejrzały nadawany w piątek w TV Zakon Feniksa? ;)

sobota, 5 lipca 2014

Rozdział 39



 39. Przyspieszamy z akcją. To ostatni rozdział "wstępu", potem rozkręcamy naszych bohaterów. Przyszedł czas na rozdziały, które chciałam napisać od dawna i, mam nadzieję, które Wy chcecie przeczytać ;)
Kilka spraw organizacyjnych - jeśli chodzi o ostatnią akcję z "hejterami" na blogu... Hejterów nie było ;) Myślę, że ten jeden komentarz był uzasadniony i że jego Autorka nie poczuła się urażona bardziej. postaram się nie robić już tak długich przerw, a Wam dziękuję za wsparcie. Czytam też wszystkie Wasze komentarze, nie tylko z tego bloga i wierzcie mi, serce rośnie! Aż chce się pisać, dla takich Czytelniczek i Czytelników ;)
Korzystając jeszcze z okazji - mam nadzieję, że na każdym świadectwie jest czerwony pasek, a w każdym indeksie same piątki i teraz mogę Wam życzyć udanych, słonecznych, zwariowanych i magicznych wakacji! Bawcie się dobrze i bezpiecznie! :)

piątek, 20 czerwca 2014

Rozdział 38



38. Wreszcie! Jest po strasznej przerwie, pisany z katarem, kaszlem i gorączką, swego rodzaju wstęp do dalszych wydarzeń. Całkiem fajnych, moim zdaniem. Kolejny pojawi się szybciej, bo ze szkołą koniec, a poza tym po raz wtóry zaczęłam czytać potterowską sagę :)

Muszę jeszcze koniecznie podziękować Wam za cierpliwość i wyrozumiałość. Oraz odnieść się do komentarza, w którym zarzucono mi „olewanie czytelniczek”. Wbrew temu, jak to wygląda, naprawdę nigdy nie lekceważyłam, nie lekceważę i nie będę lekceważyć osób poświęcających swój czas na czytanie tego bloga. Miałam teraz ciężki okres, zero czasu, ale zawsze starałam się tu zaglądać, choć na chwilę. Wszystkich urażonych przepraszam!

sobota, 7 czerwca 2014

Sowa z przeprosinami

Wielkimi przeprosinami. Powinno się wieszać, za takie akcje, jakie właśnie uczyniłam Wam, moim Kochanym Czytelniczkom. 

wtorek, 6 maja 2014

Rozdział 37

 37. No i się zaczęła krwiożercza walka o oceny, czasu brak na oddychanie, a tu sezon imprezowy. Matematyka w starciu z majówką nie miała szans, w związku z czym postanawiam powiedzieć wszystkim, że szans na "czerwony pasek" już nie ma, więc zostanę szalonym pisarzem. W ramach zadośćuczynienia takiej przerwy macie Seva. Smacznego!
P.S. Czytam wszystkie komentarze i w jednym pojawiła się propozycja przyciągnięcia Jasona z Uczucia z piekła rodem i tak sobie myślę, że jest dla niego ewentualna posada... Muszę tylko się zastanowić, czy na pewno go tu chcę ;)